Na drodze ufaj tylko sobie

Poruszanie się po drodze wbrew pozorom nie należy do zadań łatwych. Sztuka ta jest jeszcze trudniejsza, gdy podróżujemy motocyklem. Wtedy niebezpieczeństwo wzrasta. Jednak gdyby kierować się tylko troską o własne zdrowie, to nikt nie powinien wychodzić z domu, o jeździe nie wspominając. Oczywiście nie da się wszystkiego przewidzieć, ale w przypadku uczestnictwa w ruchu drogowym trzeba stosować się do kilku zasad, które z pewnością mogą nas uchronić przed wieloma nieprzyjemnościami.

Patrz na innych

W czasie jazdy musisz mieć oczy dookoła głowy – to niezwykle popularne powiedzenie wśród kierowców zawiera w sobie fundamentalną prawdę, a tę szczególnie powinni zapamiętać kierujący jednośladami. Wymuszanie pierwszeństwa, niesygnalizowana zmiana pasa ruchu czy po prostu zajeżdżanie drogi – użytkownicy samochodów niekoniecznie akceptują motocyklistów. Takie sytuacje stwarzają realne zagrożenie dla życia i zdrowia. Ponadto należy mieć na uwadze nasz sprzęt, w końcu części motocyklowe w razie usterki mogą trochę kosztować. A nieprzewidziane wydatki nie są nikomu potrzebne. Gdy widzimy osobę, jadącą w sposób agresywny względem nas, lepiej przyhamować, zwolnić, przepuścić. Dojedziemy kilka minut później, ale grunt, że dojedziemy cali i zdrowi.

Patrz na siebie

Motocykliści też nie są bez winy. Oczywiście nie wolno mierzyć wszystkich jedną miarą. Bogato wyposażone maszyny, funkcjonalne akcesoria motocyklowe i brawura sprawiają, że niektórzy czują się królami szos. Jednak na pierwszym miejscu powinien być zdrowy rozsądek i trzeźwa ocena sytuacji. Nie ma sensu wyprzedzać, gdy nie ma na to miejsca. Głupie jest pchanie się między samochody stojące w korku, gdy przestrzeń je dzieląca jest zbyt mała. Użycie wyobraźni może mieć kluczowe znaczenie w kontekście bezwypadkowej jazdy.